object983025321
object518233247
Kontakt :
Tel.+48 500 118 300
e-mail: info@prawko.com

Ośrodek Szkolenia Kierowców w Poznaniu



Jak postępować w razie wypadku bądź kolizji drogowej? Szkoła jazdy „Prawko” z Poznania wskazuje, jak uzyskać odszkodowanie po stłuczce

Odszkodowanie po stłuczce

Przenieśmy się na parking nieopodal poznańskiego WORD-u, gdzie kursanci szkół jazdy bardzo często spotykają się z instruktorami, którzy przekazują im wskazówki tuż przed egzaminem. Oprócz tego robią im sprawdzian z elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, takich jak płyny, światła i inne.

Tego dnia prószył śnieg i było ślisko. Wtem zajechał czarny sedan, który zajął jedno z niewielu wolnych miejsc na tym parkingu. Jego wycieraczki odsłaniały przednią szybę, za którą siedziało dwóch młodych mężczyzn o pseudonimach Lewarek i Arizona. Obaj spoglądali w stronę centrum handlowego, skąd wylewał się tłum ludzi. W pewnym momencie spostrzegli młodą długonogą brunetkę w oszałamiającym futerku, która uginała się pod ciężarem dwóch toreb z zakupami.

Trwali tak przyklejeni do przedniej szyby, zachwycając się jej urodą. W końcu nieznajoma podeszła do czerwonego sportowego auta, które wyglądało, jakby właśnie wyjechało z myjni, czym wyróżniało się na tle pozostałych.

— Niezła, co? — powiedział Lewarek.

— Nooo! Ale pytasz o furę, czy o tą panienkę?

— Jak dla mnie, to obie są boskie!

Śmiech.

Tymczasem kobieta zapakowała zakupy do bagażnika i zasiadła za kółkiem. Gdy ruszyła z parkingu, pojechali za nią. Jakieś 500 metrów później brunetka zahamowała przed skrzyżowaniem i poczuła lekki wstrząs. Włączyła awaryjne i wyskoczyła z wozu łapiąc się za głowę, a jej nogi stały się jakby z galarety.

— Najmocniej panią przepraszam — rzekł Lewarek, gdy z Arizoną wyszli z auta — ale zagapiłem się na pani furę i nie zauważyłem, kiedy pani zahamowała…

— Mama mnie zabije… To jej wóz!

Następnie obejrzeli tył auta. Stłuczka nie wyglądała na groźną, skończyło się na niewielkiej rysie na zderzaku. Chociaż dziewczyna wiedziała, co w tej sytuacji należy zrobić, sięgnęła po telefon i — odchodząc na bok — wybrała numer do swego ojca.

— Hejka ojciec, jestem po stłuczce. Mam niewielką rysę na tylnym zderzaku…

— Córuś, zachowaj spokój… Weź głęboki wdech i wydech, wdech i wydech! A teraz słuchaj: niech sprawca spisze oświadczenie, a jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to wezwij policję…

Potem wróciła do mężczyzn i rzekła łamiącym się głosem do Lewarka:

— To jak, spisze pan oświadczenie sprawcy kolizji, czy wzywamy policję?

— Psiarnia jest niepotrzebna, do cyrku nie wrócę.  Jedźmy na parking, gdzie spiszę to oświadczenie, aby tutaj nie tamować ruchu — rzekł i wskazał ręką na auta, które ich omijały.

— OK, to gdzie jest ten parking?

— Dwieście metrów za zakrętem…

Jak się potoczyła ta historia? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnijmy, jak krok po kroku zachować się po wypadku bądź kolizji drogowej…

Krok 1. Ustalenie czy jest to wypadek, czy może tylko kolizja. Szkoła jazdy z Poznania wyjaśnia, czym oba zdarzenia różnią się od siebie  

Jeśli przytrafi nam się przykry incydent, jakim jest kolizja lub wypadek drogowy, musimy zrobić kilka kluczowych rzeczy, które okażą się pomocne przy ustaleniu sprawcy i wypłacie odszkodowania. Niezależnie od zdarzenia, w jakim uczestniczymy, najpierw zachowajmy spokój i dajmy sobie kilka chwil na głęboki wdech. Następnie wszystkie czynności wykonujmy w sposób przemyślany.

Jeżeli doszło do wypadku, w którym są ranni, pamiętajmy że ludzkie życie i zdrowie są bezcenne. Dlatego skupmy się przede wszystkim na powiadomieniu odpowiednich służb wybierając numer 112, a następnie udzielmy pomocy poszkodowanym. Możemy liczyć na porady operatora numeru 112, który najczęściej jest wykwalifikowanym ratownikiem medycznym. Wystarczy, że trzeźwo ocenimy sytuację poszkodowanego i udzielimy operatorowi jak najwięcej informacji o jego stanie zdrowia, co ułatwi sprawne przeprowadzenie akcji.

Chociaż każdy kursant przechodzi szkolenie z pierwszej pomocy przedlekarskiej, to niewiele osób uczestniczyło w tego typu zdarzeniach na drodze. Stres związany z widokiem krwi, odpowiedzialnością za osobę poszkodowaną czy obawa o niewłaściwe udzielenie pomocy sprawiają, że wiele osób zapomina o podstawowych czynnościach, które należy wykonać. Dlatego tak ważne jest  zachowanie spokoju, a w razie konieczności skontaktowanie się z operatorem numeru 112. Kluczowe jest także to, aby ustalić, czy uczestniczymy w kolizji czy może w wypadku drogowym. Od tej oceny zależy, jakie działania będziemy musieli podjąć.

Czym jest kolizja drogowa, czyli tak zwana stłuczka?

  • Definicja. Jest tozdarzenie, w którym powstały wyłącznie straty materialne (przykładowo uszkodzenie samochodu, płotu czy infrastruktury drogowej).
  • Uczestnicy. Nikt nie odniósł obrażeń ciała ani tym bardziej nie zginął. W niektórych przypadkach kolizją w sensie prawnym jest też zdarzenie, w którym uczestniczył człowiek, ale jego obrażenia były powierzchowne, a leczenie trwało poniżej 7 dni. Nieraz trudno zakwalifikować dane zdarzenie, ponieważ ciężko określić czas potrzebny na dojście do zdrowia. Jeśli więc w takim zdarzeniu biorą udział osoby poszkodowane, w pierwszej kolejności mówimy o wypadku i postępujemy zgodnie z zasadami wypadku drogowego. Oczywiście czyn ten może później zostać zakwalifikowany jako kolizja drogowa, co będzie miało znaczenie w przypadku odpowiedzialności sprawcy.
  • Kwalifikacja prawna. Jest traktowana jako wykroczenie.
  • Postępowanie. Wezwanie policji nie jest obowiązkowe, jeśli sprawca jest znany i przyznaje się do winy. Wystarczy, że sprawca spisze oświadczenie i opatrzy je swoim podpisem.

Czym jest wypadek drogowy?

  • Definicja. Jest to zdarzenie, którego skutkiem jest śmierć uczestnika lub obrażenia ciała powodujące rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni.
  • Kwalifikacja prawna. Jest traktowany jako przestępstwo z artykułu 177 Kodeksu Karnego.
  • Postępowanie. Wezwanie policji jest tu konieczne.

Krok 2. Zabezpieczenie miejsca wypadku bądź kolizji oraz samochodu. Szkoła jazdy z Poznania wskazuje, jak się zachować w przypadku wypadku, a jak w przypadku kolizji drogowej

Gdy już ustaliliśmy, czy uczestniczymy w wypadku czy kolizji drogowej, musimy odpowiednio zabezpieczyć miejsce zdarzenia.  

Jak działać w przypadku wypadku drogowego?

  • Po pierwsze wzywamy policję oraz inne służby ratunkowe dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
  • Po drugie nie zmieniamy położenia pojazdów uczestniczących w wypadku, chyba że jest to wymagane, aby ratować ludzkie życie (np. zablokowane drzwi).
  • Po trzecie zabezpieczamy i znakujemy trójkątem ostrzegawczym miejsce zdarzenia, tak aby inni uczestnicy ruchu widzieli z oddali, że muszą zachować szczególną ostrożność.
  • Po czwarte niezwłocznie przystępujemy do udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej.

W przypadku wypadku drogowego ustalenie sprawcy będzie w gestii policji. Ważne jest, aby dowiedzieć się z jakiej jednostki policji pochodzą funkcjonariusze, tak aby w przyszłości łatwiej było otrzymać notatkę dotycząca zdarzenia, która często jest niezbędna w momencie dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela. Warto też spisać dane funkcjonariuszy, ich numery służbowe. W miarę możliwości dobrze jest zrobić kilka fotografii miejsca zdarzenia oraz pojazdów, a także wymienić się danymi ze sprawcą.

Jak działać w przypadku kolizji drogowej, czyli stłuczki?

  • Po pierwsze zaraz po stłuczce warto wysiąść z samochodu i zrobić kilka fotografii miejsca zdarzenia, tablic rejestracyjnych.
  • Po drugie pojazdy należy niezwłocznie usunąć z drogi na pobocze lub w inne bezpieczne miejsce, tak aby nie blokowały ruchu.
  • Po trzecie nie ma obowiązku wzywania policji pod warunkiem, że sprawca i poszkodowany są zgodni co do przebiegu zdarzenia i odpowiedzialności za nie. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto skorzystać z pomocy policji.
  • Po czwarte warto zachować dokumentację fotograficzną w postaci zdjęć uszkodzeń, dowodów rejestracyjnych, polisy, prawa jazdy czy innych.
  • Po piąte pamiętajmy, że nie ma obecnie obowiązku posiadania przy sobie dokumentów takich jak prawo jazdy, dowód rejestracyjny czy polisa OC. Osoba nie mająca ich przy sobie może okazać się dokumentami w aplikacji mObywatel, a my możemy spisać sobie wszystkie te dane.
  • Po szóste jeśli pojazd nie jest własnością sprawcy, bo jest przedmiotem leasingu, kredytu lub jest własnością pracodawcy, wówczas warto poprosić o dodatkowe dokumenty, takie jak umowa leasingu. Polisę ubezpieczeniową można także sprawdzić w bazie UFG
  • Po siódme w przypadku, gdy sprawca okaże się osobą poruszającą się pojazdem zarejestrowanym w innym państwie, zdecydowanie warto wezwać policję.
  • Po ósme zawsze, gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości, warto skorzystać z pomocy policji.
  • Po dziewiąte, jeśli jesteśmy użytkownikami pojazdu, który jest przedmiotem leasingu, wynajmu lub kredytu, warto zapoznać się z umową i postępowaniem w przypadku kolizji, ponieważ niektóre firmy wymagają sporządzenia notatki przez policję z miejsca zdarzenia.

Krok 3. Spisanie oświadczenia sprawcy kolizji. Szkoła jazdy z Poznania wskazuje, co musi się znaleźć w tym dokumencie

Spisując oświadczenie sprawcy kolizji nie musimy dysponować urzędowym drukiem oświadczenia. Wystarczy, że spiszemy je odręcznie na kawałku papieru. Warto pamiętać, że to oświadczenie spisuje sprawca wypadku, który powinien się pod nim podpisać, aby nabrało mocy prawnej.

Jakie dane muszą zostać zawarte w tym oświadczeniu, aby można było zgłosić sprawę firmie ubezpieczeniowej?  

  • Imię i nazwisko sprawcy.
  • Adres zamieszkania sprawcy.
  • Numer polisy oraz nazwa towarzystwa ubezpieczeniowego.
  • Numer prawa jazdy oraz nazwa organu wydającego.
  • Numery rejestracyjne pojazdów uczestniczących w zdarzeniu.
  • Numery dowodu rejestracyjnego oraz ważność przeglądu technicznego.
  • Data, miejsce i godzina zdarzenia.
  • Opis zdarzenia.
  • Zakres uszkodzeń pojazdów uczestniczących w zdarzeniu.
  • Dane kontaktowe sprawcy, przykładowo jego numer telefonu, e-mail.

Krok 4. Udokumentowanie miejsca zdarzenia. Szkoła jazdy z Poznania wskazuje, jak zabezpieczyć dowody, aby uzyskać odszkodowanie

Większa ilość danych pozwoli nam lepiej udokumentować zdarzenie i nie narazi nas na kłopoty z przyjęciem odpowiedzialności przez ubezpieczyciela. Dlatego zróbmy jak najwięcej fotek dokumentów, miejsca zdarzenia, pojazdów w nim uczestniczących czy zaistniałych uszkodzeń. Chociaż rzadko się zdarza, aby ubezpieczalnia odmówiła wypłaty odszkodowania, to jak to zwykli mawiać starsi i mądrzejsi: „przezorny zawsze ubezpieczony”… 

Krok 5. Zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela. Szkoła jazdy z Poznania wskazuje, jakie terminy obowiązują przy polisach OC oraz AC

Gdy już zbierzemy niezbędne dokumenty, prześlijmy je do firmy ubezpieczeniowej. I tak oświadczenie o kolizji drogowej możemy złożyć przy pomocy aplikacji mObywatel w zakładce mStłuczka. Jest to bardzo pomocne narzędzie, które wymaga, aby zarówno sprawca, jak i poszkodowany równocześnie z niego skorzystali. 

Na zgłoszenie szkody w firmie ubezpieczeniowej z tytułu polisy OC mamy 3 lata. Jeżeli szkoda była wynikiem przestępstwa, czas ten wydłuża się do 20 lat. W przypadku polisy AC jest to uzależnione od umowy z ubezpieczycielem, jednak najczęściej jest to 7 bądź 14 dni od zdarzenia.

Jak uniknąć problemów po stłuczce? Szkoła jazdy z Poznania wyjaśnia, na jakie niebezpieczeństwa jesteśmy narażeni w związku z kolizją drogową

Niestety, ale w przypadku niewielkich kolizji  bardzo często dochodzi do nadużyć, dlatego też należy być czujnym.

Jakie nadużycia mogą pojawić się po stłuczce?

  • Kradzież samochodu metodą „na stłuczkę”. Pamiętajmy, aby zawsze, gdy opuszczamy samochód wyłączyć silnik i zabrać kluczyki ze stacyjki. Najlepiej też zablokować zamki w drzwiach. Złodzieje często korzystają z okazji i kradną samochód lub wartościowe przedmioty pozostawione na siedzeniu. Ich łupem pada telefon, portfel, torebka czy laptop. Zawsze starajmy się zachować spokój, ponieważ nasze zdenerwowanie może być łatwo wykorzystane przez przestępców.
  • Wmawianie winy poszkodowanemu. Często sprawca kolizji wmawia winę poszkodowanemu, szczególnie młodemu kierowcy. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do swojej odpowiedzialności, skontaktujmy się ze swoim instruktorem nauki jazdy z OSK „Prawko” lub wezwijmy policję na miejsce zdarzenia.
  • Ucieczka sprawcy z miejsca zdarzenia. Zdarza się, że sprawca kolizji proponuje poszkodowanemu, żeby pojechał za skrzyżowanie na parking czy stację, aby spisać tam oświadczenie, a następnie ucieka z miejsca zdarzenia, przykładowo skręcając na skrzyżowaniu w innym kierunku. Zdenerwowana osoba nie pamięta nawet marki, modelu czy też koloru samochodu sprawcy, dlatego ustalenie w takim przypadku winnego graniczy z cudem. Warto więc, zaraz po opuszczeniu pojazdu i zamknięciu drzwi, zrobić kilka fotek auta sprawcy i miejsca kolizji.
  • Przyjęcie zaniżonej oferty od sprawcy. Niekiedy niewielkie uszkodzenia pojazdu mogą okazać się bardzo kosztowne. Dla sprawcy zdarzenie takie bywa też bardzo kosztowne, ponieważ wiąże się ze zwyżką ceny jego polisy przez kilka lat. Dlatego wielu sprawców kolizji woli zapłacić z własnej kieszeni za szkodę niż korzystać z polisy, szczególnie w przypadku osób, które mają więcej pojazdów. Nie podejmujmy więc pochopnie decyzji o przyjęciu gotówki, ale spiszmy oświadczenie. Następnie oszacujmy straty z pomocą zaufanego mechanika. Potem zdecydujmy, czy skorzystamy z oferty sprawcy, czy może rozliczymy szkodę przez ubezpieczyciela.

Jak się potoczyła historia z pierwszego akapitu? Szkoła jazdy z Poznania wyjaśnia, czy stłuczka zakończyła się kradzieżą samochodu

Jakiś kwadrans później dwa auta dojechały na „dziki parking”, z dala od ludzkiego wzroku. Wtedy mężczyźni wysiedli z aut, podobnie brunetka.  

— Zaraz spiszę oświadczenie sprawcy — rzekł Lewarek, zmiatając śnieg z maski auta, a następnie położył na niej czystą kartkę.

Tymczasem Arizona ruszył w stronę dziewczyny. Chwilę później chwycił ją za rękę, i rzekł:

— Oddawaj kluczyki do tej ładnej furki!

Niespodziewanie otrzymał od kobiety kopniaka w to miejsce, gdzie mężczyźni zwykle się drapią, i wydał z siebie jęk bólu. Gdy osunął się na ziemię, Lewarek ruszył mu z odsieczą, ale w połowie drogi stanął jak wryty. Oto na parking wjechał radiowóz „na bombach”, ale bez syren. Najpewniej funkcjonariusze nie chcieli spłoszyć złodziei.

— Gleba! — krzyknął policjant, wymierzając w niego odbezpieczoną broń.

Lewarek uklęknął przy zwijającym się z bólu Arizonie, a funkcjonariusze założyli im srebrne bransoletki.

— Proszę pani — rzekł policjant — świetna robota! Nie wiem tylko, czy dobrze pani zrobiła przyjeżdżając z nimi w to odosobnione miejsce…

Wtedy zeszło z dziewczyny napięcie. Ukryła twarz w dłoniach, a łzy — jedna po drugiej — spływały po jej policzkach. Trwało to dłuższą chwilę. Gdy przestała szlochać, policjant podał jej chusteczki.

— Wiedziałam, co się święci — rzekła wydmuchując nos — bo ci panowie posługiwali się więziennym slangiem… Wiedziałam także, że muszę zachować zimną krew. Oprócz tego cały czas byłam w kontakcie ze swoim tatą poprzez zestaw głośnomówiący. Tata zdążył wezwać policję i udostępnił dane lokalizacyjne pojazdu z systemu GPS zamontowanego w moim aucie. — Spojrzała na pojmanych złodziei, których drugi funkcjonariusz odprowadził do radiowozu. Na jej twarzy ponownie rozpromienił się uśmiech, bo właśnie doszło do niej, że jest bezpieczna. Z radością ciągnęła dalej: — Chociaż ryzykowałam, byłam na to gotowa. Otóż jako czytelniczka bloga szkoły jazdy „Prawko” z Poznania doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, jak postępować w razie kolizji drogowej, a także co mnie może spotkać w sytuacji kradzieży „na stłuczkę”…

Autor: Cezary Drozdowski  
Redaktor: Maciej Bukowski

PS Oto, jak możemy Ci jeszcze pomóc:

  1. Kontakt z redakcją. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, ale masz dodatkowe pytania, koniecznie napisz do nas. Jesteśmy otwarci na Twoje sugestie. Jest szansa, że wykorzystamy je na naszym blogu w formie kolejnego artykułu, w którym odpowiemy na najczęściej zadawane pytania dotyczące kursu na prawo jazdy.
  1. Kurs na prawo jazdy. Jeśli chcesz zrobić prawko, chętnie Ci w tym pomożemy. Wspaniali instruktorzy sprawią, że nauka jazdy będzie przyjemnością, a egzamin stanie się formalnością. Świadczą o tym setki zadowolonych kierowców, których przeszkoliliśmy w ciągu minionych 20 lat.